films
Director

Zrozumieć Strefę Gazy – specjalna sekcja 25.Letniej Akademii Filmowej

111111

Zrozumieć Strefę Gazy – specjalna sekcja 25.Letniej Akademii Filmowej

Napięcia na linii Izrael-Palestyna po raz kolejny eskalowały do rozmiarów tragedii. Tam, gdzie giną ludzie, jedni próbują nieść pomoc, inni – uprawiać politykę. Dlatego tak ważna jest kwestia narracji, tego, kto i w jaki sposób opowiada nam o wydarzeniach w Strefie Gazy. Sprawdzimy, Jak wygląda codzienność w Strefie Gazy i jak konflikt wpływa na życie mieszkańców z perspektywy filmowców.

– „Zajrzymy tam, gdzie nie docierają kamery mediów, odsłonimy to, czego nie chcą pokazywać politycy. Przybliżymy zwykłego człowieka, takiego jak my” – podkreśla Artur Zaborski, programer sekcji „Zrozumieć Strefę Gazy”.

Nominowany do Oscara film „The Present” pokazuje zmagania Palestyńczyków,
którzy żyjąc pod okupacją, mają problem z załatwieniem nawet najprostszych spraw. Tak jak Yusef, który w dniu urodzin swojej żony próbuje kupić dla niej prezent. Reżyserka Farah Nabulsi bez znieczulenia unaocznia nam, do czego zdolni są ludzie, których przez lata karmiono przekonaniem, że są lepsi niż ich sąsiedzi.

Ekipa filmowców, trzech mężczyzn i kobieta, próbuje się przedostać na Zachodni Brzeg, żeby nakręcić tam swój film. Gdy zatrzymują ich izraelscy żołnierze, rozpoczyna się dramat. „Like Twenty Impossibles” utrzymany jest w konwencji dokumentu. Widzimy tylko to, co udało się nakręcić kamerą z ukrycia. Dzięki temu jeszcze lepiej można odczuć absurd pokazanej sytuacji, która unaocznia nam, w jaki sposób okupanci rozdzielają od siebie Palestyńczyków. To także film, który przypomina, jak ważna i odpowiedzialna jest rola artysty tworzącego sztukę w miejscu konfliktu.

 

„Amira” to film o poszukiwaniu własnej tożsamości i trudach dorastania w świecie napędzanym konfliktem. Egipski reżyser Mohamed Diab (nakręcił m.in. serial „Moon Knight” z uniwersum Marvela) zainspirował się artykułem w gazecie na temat przemytu spermy z izraelskich więzień do Palestyny. Swoje nasienie przekazują uwięzieni Palestyńczycy, żeby ich żony mogły zachodzić w ciążę. Rodzina staje się sprawą polityczną. Jako widzowie bierzemy udział w wewnętrznej podróży tytułowej bohaterki, której osobisty dramaty reżyser wpisuje w szerszy kontekst polityczny i społeczny.

„Omar” – nagrodzony w Cannes film Hany Abu-Assada, mistrza palestyńskiego kina – to gorzka opowieść o tym, jak polityka wdziera się w życie jednostki. Reżyser żongluje gatunkami: zaczyna od melodramatu o niemogącej się dopełnić miłości, a potem gładko przechodzi w zaangażowany społecznie thriller, który wybrzmiewa dzięki kapitalnie wykorzystanej przestrzeni Nazaretu – pełnego mroku, zaułków i odciętych dróg. Nie dziwi nominacja do Oscara. Reżyser pokazuje nam, że Palestyńczycy, owszem, są połączeni ideą walki o wolność. Tylko że dla każdego z bohaterów oznacza ona co innego.

„5 rozbitych kamer” to wyjątkowy i niejednoznaczny zapis codzienności Palestyńczyków. Emad – będący rolnikiem – dokumentuje działania izraelskich osadników na terenie wioski Bil’in, leżącej na zachód od stolicy Palestyny, nieopodal Strefy Gazy. Pierwsze obrazki pochodzą z 2005 roku, kiedy zintensyfikowała się izraelska kolonizacja. Na teren wioski wjechały buldożery i zaczęły wyniszczać sady z drzewkami oliwnymi. Potem zbudowano mur, który przeciął Bil’in na pół i stale się rozrastał… Film to efekt palestyńsko- izraelskiej współpracy. Emadowi pomagał go zmontować Izraelczyk Guy Davidi. Wyszło tak przejmująco, że obraz był nominowany do Oscara w kategorii najlepszy dokument. Po raz pierwszy w historii nagród Akademii Palestyńczyk był nominowany w tej kategorii.

 

Jak wygląda życie pod okupacją? Czy można uciec od polityki i zaangażowania w
walkę o niepodległość? Na te pytania próbuje odpowiedzieć „The Teacher”, w którym Farah Nabulsi, autorka nominowanego do Oscara krótkometrażowego „The Present”;, kontynuuje przyglądanie się konfliktowi izraelsko-palestyńskiemu, tym razem z perspektywy nauczyciela Basema (Saleh Bakri, znany z „Turkusowej sukni”). To belfer z misją, który każdego dnia stara się krzewić wartości w swoich uczniach i zachęcać ich, aby koncentrowali się na nauce, a nie działalności bojówkarskiej.

„Paradise now” (Złoty Glob dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego i nominację do Oscara) wywołał kontrowersje po premierze w 2005 roku. I trudno się dziwić, bo reżyser Hany Abu-Assad bezpardonowo próbuje wejść w psychikę bohaterów, którzy przygotowują się do samobójczego zamachu terrorystycznego w centrum Tel Awiwu. Reżyser pyta, co musi czuć osoba, która gotowa jest poświęcić życie w imię idei?

W „Ave Maria” rozpędzony samochód zatrzymuje się po zderzeniu ze świętą rzeźbą Maryi Panny stojącą przy wejściu do klasztoru Sióstr Miłosierdzia. Mieszkają w nim zakonnice, które przed laty złożyły śluby milczenia. Kiedy z auta wychodzi żydowska rodzina, od razu wiadomo, że z tego zderzenia kultur i przekonań wynikną same kłopoty… Urodzony w Nazarecie Basil Khalil umieścił akcję swojego filmu na Zachodnim Brzegu Jordanu, który na ekranie wygląda jak Dziki Zachód. Jest bezkresna pustynia, są też osadnicy – tyle że nie europejscy, a żydowscy. To ciepła komedia, w której o zawłaszczaniu palestyńskich ziem nie mówi się wprost. Taka taktyka się reżyserowi opłaciła – „Ave Maria” zakwalifikowała się do konkursu w Cannes i dostała nominację do Oscara.

Ekipa filmowców, trzech mężczyzn i kobieta, próbuje się przedostać na Zachodni Brzeg, żeby nakręcić tam swój film. Gdy zatrzymują ich izraelscy żołnierze, rozpoczyna się ich dramat. „Like Twenty Impossibles” utrzymany jest w konwencji dokumentu. Widzimy tylko to, co udało się nakręcić kamerą z ukrycia. Film przypomina, jak ważna i odpowiedzialna jest rola artysty tworzącego sztukę w miejscu konfliktu.

Do zobaczenia w Zwierzyńcu podczas 25. Letniej Akademii Filmowej.